Benzacne Nie działa? Walki z trądzikiem ciąg dalszy

Witajcie. W poprzednim poście pisałem o moich zmaganiach z trądzikiem młodzieńczym. Jak wiecie, do tej pory wypróbowałem mnóstwo preparatów na receptę i bez recepty, dostępnych w aptekach i w internecie. Żaden nie przyniósł efektów. Niedawno dowiedziałem się o środku o nazwie Benzacne, po czym kolejny raz z wielką nadzieją przystąpiłem do jego stosowania. Chcecie poznać moją opinię o Benzacne? Już opowiadam swoje wrażenia:

BenzacneBenzacne to żel do stosowania zewnętrznego, który dostępny jest w wyższym i niższym stężeniu (5% i 10%). Z uwagi na mocno zaawansowany trądzik, ja wybrałem wersję silniejszą. Zakupiłem Benzacne w aptece za około 12 zł, co już nastawiło mnie sceptycznie do tego produktu. Czy lek, który tak niewiele kosztuje może być wysoce skuteczny?? No nic, nadzieja tliła się we mnie nadal, więc bezzwłocznie zacząłem go stosować zgodnie z zaleceniami z ulotki. Po 3-4 użyciach zauważyłem, że skóra stała się bardziej sucha, a wypryski nieco się zmniejszyły. Nastawiło mnie to optymistycznie, skoro poprawa jest po tak krótkim czasie stosowania, to pewnie stopniowo będzie coraz lepiej.

Moje nadzieje spłonęły jednak na panewce. Sucha skóra i pomniejszone pryszcze zostały, ale potem, o zgrozo, zaczęły pojawiać się nowe wypryski. Po około trzech tygodniach miałem wrażenie, że preparat w ogóle przestał działać. Skóra była podrażniona, wypryski nie znikały, pojawiały się nowe. Podczas gdy na początku stosowania miałem wrażenie, że stan zapalny skóry ulega złagodzeniu, teraz wszystko wróciło do stanu sprzed zażywania Benzacne. Zrezygnowałem więc z kolejnej wizyty w aptece i kupna następnego opakowania. Zastanawiało mnie tylko, skąd tyle pozytywnych opinii o Benzacne. Nie wiem, być może na niektórych działał, może to kwestia przyczyny trądziku, jego zaawansowania, a może rodzaju skóry? Nie wiem, na mnie Benzacne nie działa.

Przypadkowe odkrycie – Nonacne

Po nieudanej próbie z Benzacne, z ciekawości sięgnąłem do sieci, aby dowiedzieć się, jakie są inne opinie na temat tego środka. Przypadkowo natrafiłem na komentarze na temat innego preparatu na trądzik – tabletek Nonacne. Opinie były zadziwiająco pozytywne, ale nie sugerowałem się nimi zbyt mocno. Z doświadczenia wiem, że to, co pomaga jednym, niekoniecznie musi pomagać innym. Jednak, jak to ja, gdy tylko napotkam nowy preparat, od razu zaczynam się nim interesować, toteż podjąłem zgłębianie tematu. Dowiedziałem się, że Nonacne robi furorę na całym świecie, że jego tajemnicą jest niespotykane dotąd połączenie kilku skutecznych składników, i tak dalej, i tak dalej… Potem spojrzałem na cenę preparatu – miesięczna kuracja miała wyciągnąć z mojego portfela 150 zł. Hmmm, a może lepiej dać sobie spokój? A jednak postanowiłem zamówić.

nonacneTabletki za 150 zł okazały się warte swojej ceny. Nonacne zrobił z moją twarzą to, czego dotąd nie zrobił żaden produkt – zlikwidował albo mocno zminimalizował ciągle utrzymujący się stan zapalny. Biorąc Nonacne, stopniowo przestałem mieć problemy z ciągłymi podrażnieniami, stanami ropnymi, łojotokiem, zaczerwienieniami, wyskakującymi nowymi pryszczami. Krosty, które miałem dotąd, stopniowo spłyciły się, zmniejszyły swoją objętość. Skóra się stonowała i oczyściła, miałem wrażenie, że zaczyna normalnie funkcjonować. Tego właśnie potrzebowałem! Stosując Nonacne, oczyściłem się z toksyn, a stan zapalny skutkujący ciągłymi wypryskami i przebarwieniami przestał mi towarzyszyć.

Po miesiącu kuracji, efekty były naprawdę dobre. Wszystkie oznaki trądziku stopniowo znikały. Nie był to jeszcze stan idealny, ale najważniejsze było ciągłe odnotowywanie poprawy stanu skóry. Postanowiłem więc kupić kolejne opakowanie Nonacne. Teraz jestem mniej więcej w połowie. Muszę powiedzieć, że z każdym dniem patrząc w lustro mam gładszą i ładniejszą cerę. To super uczucie. Wreszcie jestem zadowolony ze swojego wyglądu, zacząłem uczestniczyć w życiu towarzyskim i sprawia mi to dużą radość. Jednocześnie ze stosowaniem Nonacne, zacząłem przykładać większą wagę do pielęgnacji cery, zmodyfikowałem też nieco dietę. Prawda jest taka, że jeśli zaczynasz widzieć pozytywne efekty kuracji, od razu chce ci się bardziej dbać o siebie, i to w różnych aspektach.

Dlaczego akurat ten produkt zadziałał? Nie wiem, zapewne wpływ ma zastosowana kompozycja aktywnych wyciągów z roślin leczniczych w dużych dawkach. Na stronie producenta można wyczytać, że lek hamuje nadmierną produkcję łoju, działa przeciwzapalnie, a jednocześnie regeneruje skórę. To potrójne działanie sprawdziło się u mnie. Polecam Nonacne.

 

AKTUALIZACJA

Pytacie mnie mailowo gdzie kupić Nonacne. Oryginalne tabletki kupicie na stronie producenta – http://nonacne.pl . Uważajcie na tanie podróbki, podobno jest ich sporo.

5 comments

Dodaj komentarz